powrót

"Cyberiada" w EC1. Sztuczna głupota i seksowna kometa

EC1 otworzyła się na kulturę. W piątek, sobotę i niedzielę w Hali Maszyn zaprezentowano pierwszy spektakl. "Cyberiadę" na podstawie opowiadań Stanisława Lema wyreżyserował Wojciech Kościelniak. To ostatni spektakl dyplomowy studentów IV roku Wydziału Aktorskiego Szkoły Filmowej.

"Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce" żyli sobie Trurl i Klapaucjusz, wybitni konstruktorzy. Wynalazki, choć genialne, niestety ich przerastały. Maszyna, która potrafiła zrobić wszystko na literę n wyprodukowała Nic, unicestwiając pćmy, murkwie i kambuzele. Oczywiście nie mogła ich odtworzyć, bo były na p, m i k. Sztuczną inteligencję zastąpiła sztuczna głupota - ośmiopiętrowa maszyna skonstruowana przez Trurla oznajmiała, że 2+2=7. A ponieważ była nie tylko głupia, "ale i uparta jak kloc, czyli miała charakter", gotowa była zabić w obronie własnego zdania...

Kościelniak wybrał kilka opowiadań z "Cyberiady", przeplatając je fragmentami z "Bajek robotów" i "Solaris". Punktem wyjścia jest podróż, w którą wyruszają studenci. To wskazówka interpretacyjna i próba wyjścia poza czytanie Lema przez pryzmat kontekstu historycznego (krytyka idei postępu i totalitaryzmów). Rozpoczynając spektakl (i swoją przygodę z Lemem), studenci zapowiadają: - Wyruszamy w kosmos, przygotowani na wszystko. Ze skromności nie wypowiadamy tego głośno, ale myślimy sobie czasem, że jesteśmy wspaniali. Tymczasem nasza gotowość okazuje się pozą. Nie szukamy nikogo oprócz ludzi.

Spektakl Kościelniaka jest kolejną próbą przełożenia twórczości Lema na muzykę (dwa lata temu zrealizowano w Poznaniu operę komiczno-fantastyczną Krzysztofa Meyera "Cyberiada"). Piosenki ze słowami Rafała Dziwisza i muzyką Marcina Steczkowskiego dopowiadają lub komentują cyberscenki, w różnych stylizacjach (od hip-hopu po reggae). Dla studentów nowością było śpiewanie z mikroportami (Hala Maszyn w EC1 jest o wiele większa, niż scena Teatru Studyjnego).

Wokalnie zdecydowanie wyróżnia się Barbara Wypych. Aktorsko również jest świetna - po doskonałej roli w "Kamieniu" tym razem w zupełnie innej odsłonie, wulkan energii jako Trurl w bezsilnej walce z idiotyzmem najgłupszej maszyny na świecie. Publiczność z entuzjazmem zareagowała na przemianę Sebastiana Jasnocha, którego trudno było rozpoznać pod charakteryzacją na stetryczałego Klapaucjusza. Aktorskie miniatury stworzyły Karolina Krawczyńska jako Mózg maszyny na n i seksowna Kometa oraz Kaja Walden (błyskotliwa Cyfrania). Brawa dla wszystkich studentów, którzy kolektywnie przedstawiali maszynę-kretynkę, czy społeczność Stalookich, perfekcyjnie wykonując przygotowane przez Jarosława Stańka układy choreograficzne.

"Cyberiada" zainaugurowała artystyczną działalność w EC1 po rewitalizacji. Szkoda, że w zabytkowej elektrowni spektakl był tylko gościem. Hala Maszyn stanowiła naturalną scenografię dla cyberprzygód Trurla i Klapaucjusza, które doskonale wkomponowały się w industrialne wnętrze.

Gazeta Wyborcza
Izabella Adamczewska
http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,17742763,_Cyberiada__w_EC1__Sztuczna_glupota_i_seksowna_kometa.html
13-04-2015

Brzmienie kosmosu, czyli jak z EC1 zrobić teatr [RECENZJA]

Szkolną scenę przy Kopernika zamienili na zabytkową halę maszyn, wystawiając "Cyberiadę". Kosmiczną, muzyczną, pełną zapału i mistrzowsko poprowadzoną.

Marzeniem studentów czwartego roku Wydziału Aktorskiego Szkoły Filmowej w Łodzi było wziąć udział w dyplomie wyreżyserowanym przez wybitnego twórcę muzycznego teatru – Wojciecha Kościelniaka. Udało się. W dodatku dostali niepowtarzalną okazję, by zaprezentować się w niecodziennej przestrzeni zrewitalizowanego kompleksu EC1, który właśnie tym wydarzeniem zainaugurował swoją kulturalną działalność.

Trurl i Klapaucjusz w EC1

Kanwą "Cyberiady" są opowiadania Stanisława Lema. Studenci pod wodzą Kościelniaka zabrali widzów na planetę, gdzie Trurl skonstruował maszynę, robiącą wszystko na literę "n". Walczyli o matematyczne reguły i zmagali się z kometą, która obsiadła ich księżyc.

Narzędzi do tego mieli kilka. Warsztat aktorski, taniec, śpiew, a przy tym niezwykle inspirującą przestrzeń wzbogaconą o grę świateł. Wydawałoby się więc, że najtrudniejszym zadaniem jest sprawne połączenie tych wszystkich elementów, bez szkody dla tekstu, czy wartości estetycznych. Znowu się udało.

Już od pierwszych scen dostrzec było można spójną i konsekwentną realizację. Ciekawe kostiumy, przyciągająca wzrok charakteryzacja, precyzyjne układy choreograficzne i w pełni wykorzystany potencjał miejsca (takie schody i winda w teatrze nie zdarzają się często, jeśli w ogóle). Tak zbudowano kosmiczną, a momentami bajkową rzeczywistość, w której nie zabrakło scen z pogranicza kabaretu (brawo Sebastian Jasnoch! Za kreację Klapaucjusza, dystans i poczucie humoru.), ale również tych z gorzką refleksją o życiu. Kosmos nie brzmi przecież jednostajnie.

Studencki musical

Pewnie znalazłoby się kilka takich scen, które można byłoby skrócić z korzyścią dla rytmu widowiska. Tempo siada na przykład przy filozoficznych dysputach matki z córką na drabinie. Da się tu jednak zauważyć świadomy zabieg reżysera.

Spektakl ze studentami aktorstwa robi się po to, by zaprezentować jak najszersze spektrum ich umiejętności. By każdy z aktorów miał swoje, sceniczne "pięć minut". Przy siedemnastoosobowym zespole trudno więc uniknąć niepotrzebnych być może dłużyzn. Broni się jednak warsztat młodych aktorów. Imponujące są ich umiejętności wokalne (za przygotowanie odpowiadał wokalista jazzowy Adam Rymarz, autorem muzyki jest Marcin Steczkowski). Barbara Wypych, jako Trurl, z łatwością wypełnia ogromną przestrzeń brzmieniem swojego głosu. Dobre wrażenie pozostawiają też sekwencje taneczne – maszyna, która w końcu kreuje „nic” działa jak bezawaryjny automat (choreografia autorstwa Jarosława Stańki). Zaskakuje sceniczne obycie tegorocznych dyplomantów, chociaż to dopiero początek ich aktorskiej drogi.

Nasuwa się więc pytanie, jaki kosmos zobaczymy w Teatrze Studyjnym, bo nieunikniony jest powrót "Cyberiady” na Kopernika. W EC1 odbyły się tylko trzy pokazy. A szkoda, bo samo miejsce jest już ogromnym atutem spektaklu.

Radio Łódź
Agata Gwizdała
https://www.radiolodz.pl/posts/13521-brzmienie-kosmosu-czyli-jak-z-ec1-zrobic-teatr-recenzja
13-04-2015

powrót
do góry do góry | E-mail: jaroslawstaniek@jaroslawstaniek.pl

Wszelkie materiały na stronie pochodzą ze zbiorów prywatnych
i nie mogą być wykorzystywane komercyjnie. Kopiowanie
i rozpowszechnianie bez zgody autora zabronione.